mObywatel a eIDAS 2.0 – czy czeka nas nowa aplikacja?
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawiły się pytania o przyszłość aplikacji mObywatel. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy w związku z wdrażaniem europejskiego portfela tożsamości cyfrowej (European Digital Identity Wallet) obecna aplikacja zostanie wygaszona.
Do sprawy odniósł się wiceminister cyfryzacji z Ministerstwo Cyfryzacji, podkreślając, że nie ma planów likwidacji mObywatela, a Polska będzie dostosowywać swoje rozwiązania do nowych wymogów unijnych w ramach rozporządzenia eIDAS 2.0.
mObywatel a europejski portfel tożsamości
Rozporządzenie eIDAS 2.0 wprowadza koncepcję jednolitego, europejskiego portfela tożsamości cyfrowej, który ma umożliwiać obywatelom państw UE potwierdzanie tożsamości oraz przechowywanie dokumentów w formie cyfrowej w całej Wspólnocie.
W praktyce oznacza to konieczność:
- zapewnienia interoperacyjności z rozwiązaniami unijnymi,
- wdrożenia wysokich standardów bezpieczeństwa,
- wykorzystania cyfrowej warstwy dowodu osobistego (warstwa elektroniczna e-dowodu).
Wiceminister zaznaczył, że mObywatel nie zniknie, lecz będzie rozwijany tak, aby spełniał wymogi europejskie. Polska aplikacja ma stać się częścią szerszego ekosystemu, a nie zostać zastąpiona zupełnie nowym rozwiązaniem.
Co to oznacza dla użytkowników?
Dla milionów Polaków korzystających z aplikacji mObywatel kluczowe jest jedno pytanie: czy będą musieli instalować nową aplikację i przechodzić skomplikowaną procedurę migracji?
Na dziś komunikat jest uspokajający – nie ma mowy o „wyłączeniu” systemu z dnia na dzień. Rząd deklaruje raczej ewolucję niż rewolucję.
Warto jednak pamiętać, że europejski portfel cyfrowy będzie wymagał wykorzystania warstwy elektronicznej dowodu osobistego. Oznacza to, że użytkownicy będą musieli:
- posiadać e-dowód z aktywną warstwą elektroniczną,
- znać PIN-y do warstwy elektronicznej,
- mieć możliwość technicznego odczytu (np. przez NFC w smartfonie).
Nasz komentarz: jak powinno wyglądać przejście na nową wersję?
Naszym zdaniem przejście na wersję zgodną z eIDAS powinno być maksymalnie proste i niewidoczne dla użytkownika.
Zamiast budować nową aplikację lub wymuszać skomplikowaną migrację, optymalnym rozwiązaniem byłoby:
- Dodanie w mObywatelu opcji przejścia na nową wersję tożsamości (np. komunikat + przycisk „Aktywuj nową wersję zgodną z eIDAS”).
- Automatyczne wygenerowanie posiadanych dokumentów – takich jak mPrawo Jazdy – w nowej formie zgodnej z europejskim standardem.
- Zachowanie dotychczasowego interfejsu i doświadczenia użytkownika.
- Stopniowe przełączanie backendu na standard europejski, bez konieczności ponownej instalacji aplikacji.
To rozwiązanie:
- ogranicza chaos komunikacyjny,
- minimalizuje ryzyko spadku zaufania do systemu,
- zmniejsza bariery technologiczne.
Jednocześnie uważamy, że skoro portfel europejski będzie wymagał wykorzystania cyfrowej warstwy dowodu osobistego, już teraz należy przeanalizować, dla ilu Polaków może to być realna bariera.
Nie każdy:
- posiada e-dowód z aktywną warstwą elektroniczną,
- pamięta PIN-y,
- ma telefon z NFC,
- potrafi przejść proces technicznej aktywacji.
To może okazać się większym wyzwaniem niż sama zmiana aplikacji.
Z perspektywy bezpieczeństwa wykorzystanie warstwy elektronicznej e-dowodu to dobry kierunek – podnosi poziom ochrony tożsamości cyfrowej. Jednak bez odpowiedniej edukacji, kampanii informacyjnej i wsparcia technicznego dla mniej zaawansowanych użytkowników, wdrożenie może być trudniejsze, niż się wydaje.
Kluczowe pytanie nie brzmi więc: „czy to koniec mObywatela?”, ale raczej: czy państwo jest gotowe na sprawną i inkluzywną migrację do standardu eIDAS 2.0?
